ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

ANGELUS SILESIUS

WROCŁAWSKI MISTYK

Angelus Silesius, jak słusznie twierdzą jego biografowie był wrocławianinem z urodzenia, lekarzem z wykształcenia, księdzem z powołania a mistykiem z potrzeby ducha. Ta ostatnia cecha musi budzić nasze szczególne zainteresowanie i uznanie Johannes Scheffler, bo tak nazywał się właściwie Angelus Silesius, był synem krakowskiego patrycjusza Stanislausa Schefflera. Urodził się w roku 1624 we Wrocławiu, dokąd przeniósł się jego ojciec, posiadacz polskiego indygentu szlacheckiego. Johannes kształcił się w gimnazjum św. Elżbiety we Wrocławiu a później w uniwersytetach w Strassburgu, Leydzie i Padwie, gdzie uzyskał doktorat z medycyny i z filozofii.

W roku 1649 został osobistym lekarzem i radcą księcia Sylviusa Nimrode von Wirttemberg w Oławie. Obcował z szerokim kręgiem filozofów a zrażony sporami w środowisku protestantów dokonał, w roku 1653, konwersji, czyli przeszedł na katolicyzm. Przyjął imię Angelus, gdyż już w młodości, w opinii wielu w tym jezuity Daniela Schwartza: "zwany był przez bliskich aniołem". Cząstka Silesius wiąże się bez wątpienia ze Śląskiem. Angelus zamieszkał we wrocławskim klasztorze Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą przy kościele św. Marcina.

W roku 1661 przyjął święcenia kapłańskie i zaczął tworzyć utwory poetyckie i pisma polemiczne w duchu mistyki katolickiej. Był autorem pieśni religijnych, które zawarł w zbiorze "Święta rozkosz duszy, czyli religijne pieśni pasterskie duszy zakochanej w swoim Jezusie". W roku 1657 wydał pięć tomów "Rymów duchowych", których drugie wydanie zatytułował "Cherubinischer Wanndersmann" - "Cherubinowy wędrowiec". Stał się pisarzem gorliwym w służbie kontrreformacji. Jego polemiki z przeciwnikami Kościoła katolickiego zebrano i wydano już po śmierci autora w dziele "Ecclesiologia". W roku 1666 cały swój majątek rozdał biednym.

Angelus Silesius zmarł 9 lipca 1677 roku we Wrocławiu, w przytułku przy kościele św. Macieja. Tam też został pochowany, lecz krypta kościoła w której spoczęły jego zwłoki została, w roku 1945 w czasie oblężenia Wrocławia, zamieniona na schron i szpital. Angelusa Silesiusa pochowano wtedy prawdopodobnie pomiędzy pomnikiem św. Jana Nepomucena a ścianą świątyni.

Twórczość tego mistyka jest mało znana w Polsce, nie licząc pięknych tłumaczeń samego Adama Mickiewicza ("Pątnik anielski"), czy współczesnych opracowań: Brykczyńskiego, Prokopiuka, Kłoczowskiego, Sławka i Lama. Angelus Silesius stał się ponadto patronem wrocławskiego Domu Spotkań, w którym młodzi ludzie czerpią z europejskiej tradycji pełnej wartości życia na styku kultur, szukając tego co wspólne dla wszystkich ludzi. Istnieje także Stowarzyszenie Angelus Silesius, którego celem jest miedzy innymi produkcja utworów muzycznych (np. Józef Skrzek i Lech Majewski, Pokój Saren Piano, CD 1998, we współpracy z Polskim Radio Katowice).

Angelus Silesius jest także mało znany na Śląsku. Być może czasy współczesne nie sprzyjają mistykom i mistyce, czyli nauce o życiu mistycznym polegającym na coraz głębszym wchodzeniu w tajemnice zbawienia Chrystusa Zbawiciela. Człowiek, mimo że doświadcza miłości Boga, w pełni swym rozumem pojąć Go nie może. Mistykom, w ich ponadzmysłowych kontaktach duszy ludzkiej z bóstwem, często pomocna jest intuicja i objawienie jako najwyższe formy poznania, zaś w przeżywaniu duchowym człowiek doświadcza tajemnicy Boga. Towarzyszą mu zjawiska nadzwyczajne takie jak: wizje, słowa słyszane przez mistyka czy stygmatyzacja.

Mistrzami życia mistycznego byli np.: św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, św. Katarzyna ze Sieny czy w czasach nowożytnych: św. Ignacy Loyola, św. Teresa z Avila i św. Jan od Krzyża. Mimo wielu przeszkód stojących na drodze rozwoju mistycznego wyodrębniono teologię mistyczną jako naukę o chrześcijańskim życiu duchowym. Na koniec kilka epigramatów Angelusa Silesiusa dzięki którym możemy zagłębić się w świat głębokiego przeżywania naszej wiary i wejść w tajemnice zbawienia:

I. 99 Gdy Bogu się niecham wszystko ma wartość
Bogu się zawierzam: cierpienie z jego woli
Radością jest, jak śmiech, gdy człeka nic nie boli.
V. 330 Kiedy człek słyszy Boga
Kiedy o Bogu myślisz, głos Jego w sobie słyszysz:
Przemawia w tobie stale, gdy milcząc żyjesz w ciszy.
VI 181 Sąd mędrca i głupiego
Głupcowi worek złota dasz i mniema, że bogaty
Mędrzec zaś będzie biedny, władając całym światem.

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ