ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ TEODOR CHRISTOPH

ŚLĄSKI JAN VIANNEY

Osoba księdza Teodora Christopha, proboszcza z Miasteczka Śląskiego, wiąże się pośrednio z ziemią rybnicką. Dzieje się tak za sprawą Rybnickiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, która ma miejsce nieprzerwanie od roku 1946, a w której także uczestniczą mieszkańcy Jankowic. Otóż w trzecim dniu wspomnianej pielgrzymki wierni przechodzą przez Miasteczko Śląskie. Pierwsza wzmianka o tej górniczej osadzie zwanej dawniej Żyglińskimi Gorami pochodzi z XVI wieku. Po odkryciu bogatych złóż rud żelaza zaczęły tutaj powstawać "gory" czyli kopalnie.

W roku 1528 wydano tam tzw. Ordunek Gorny uważany za pierwszą polską ustawę górniczą. 23 kwietnia 1561 roku osada otrzymała prawa miejskie. Przyznał je w dzień Świętego Jerzego margrabia Jerzy Fryderyk Hohenzollern, nadając miastu, które otrzymało nazwę Georgenberg, również herb i pieczęć. Jednak już w XVIII wieku miasto straciło swój charakter, a po II wojnie światowej stało się dzielnicą Tarnowskich Gór, by odzyskać prawa miejskie w roku 1995. W tym to właśnie mieście rybniccy pielgrzymi odwiedzają grób ks. Teodora Christopha znajdujący się na cmentarzu naprzeciw klasztoru Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej, które od ponad 120 lat pełnią tutaj swoje posłannictwo.

Na nagrobku ks. Christopha widnieją słowa św. Pawła: "Potykaniem dobrym potykałem się, zawodu dokonałem, wiarę zachowałem. Na ostatek odłożono mi wieniec sprawiedliwości, który mi odda Pan, sędzia sprawiedliwy w ów dzień, a nie tylko mnie, ale i tym, którzy miłują przyjście jego". Przed wejściem na cmentarz pielgrzymi zamyślają się nad jeszcze jednym napisem znajdującym się na neoklasycystycznej bramie: "Błogosławieni umarli, którzy umierają w Panu".

Ks. Teodor Christoph urodził się 4 sierpnia 1839 roku w Sobocisku koło Oławy w rodzinie przepojonej głęboką religijnością. Jego ojciec Franciszek z zawodu nauczyciel i organista zmarł, gdy Teodor miał 16 lat. Jego matka Franciszka z domu Kinkel, zmarła rok później. Teodor ukończył Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu i w roku 1859 otrzymał świadectwo dojrzałości. W wieku 19 lat rozpoczął pracę jako górnik w Królewskiej Hucie, jednak po wypadku przerwał pracę w górnictwie. Wstąpił na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Wrocławskiego, a po świeceniach kapłańskich przyjętych z rąk biskupa Henryka Foerstera został wikarym w parafii św. Marii Magdaleny w Chorzowie. Niedługo jednak zapadł na zdrowiu i został przeniesiony do zdrowszej okolicy, do Krapkowic. W tym samym czasie jego starszy brat - również ksiądz, zmarł na cholerę.

Do Miasteczka Śląskiego (wtedy Georgenbergu) ksiądz Teodor trafił w roku 1871. Do momentu śmierci (10 lutego 1893 roku) mieszkał w skromnym, zrujnowanym domku obrzuconym gliną znajdującym się obok drewnianego kościoła. W sercach swoich parafian zapisał się jako kapłan zawsze pomagający ubogim. Opiekował się sierotami, jednoczył mieszkańców zróżnicowanych kulturowo i narodowo. Wstawał o 4 rano, żywił się niezwykle skromnie, cały czas poświęcał się pracy duszpasterskiej. Był nauczycielem dzieci należących do jego parafii. Utrzymywał i uczył około 200 chłopców z biednych rodzin. Wielu z nich zostało po czasie kapłanami, np. ks. Stefan Siwiec - pierwszy dyrektor Polskiego Gimnazjum Państwowego w Rybniku. W sumie wychował 31 przyszłych księży zakonnych i 23 diecezjalnych. Był wielkim czcicielem Najświętszego Sakramentu. Zmarł w opinii świętości, zaś pamięć o nim jest żywa do dzisiaj.

O księdzu Teodorze napisano kilka książek i artykułów prasowych. Rozpowszechnił się zwyczaj zabierania ziemi z jego grobu, a nowożeńcy przychodzą tam z nadzieją na wstawiennictwo przyszłego świętego, gdyż czynione są starania o wyniesienie ks. Christopha na ołtarze. Księdza Teodora Christopha nazywa się śląskim Janem Vianney(1786 - 1859), ponieważ w swej życiowej drodze był on podobny do tego francuskiego świętego, czciciela Najświętszego Sakramentu, kapłana z Ars żyjącego w ubóstwie,przyjaciela ubogich, nauczyciela biednych dzieci, gorliwego spowiednika.

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ