ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ JÓZEF ATANAZY KLEINWÄCHTER

ANNOGÓRSKI GWARDIAN

Na przestrzeni wieków Górę św. Anny nazywano różnie: Górą Chełmską, Chełmem, Górą św. Jerzego, Góra św. Jakuba. Jej piękny bazaltowy szczyt ożywia nizinny krajobraz "Bożych stron", bo tak często określa się otaczające górę, urodzajne ziemie dorzecza Odry. Święta góra Górnoślązaków znalazła swoich piewców w ludziach wielkich i wybitnych: "Tu na Górę św. Anny, przychodziły i przychodzą pokolenia pielgrzymów po to, aby (...) nauczyć się modlitwy, która następnie przenika ludzkie życie (...)" - powiedział papież Jan Paweł II. Arcybiskup Alfons Nossol, ordynariusz opolski, dodaje: "Góra św. Anny jest symbolem pojednania, łączności pokoleń i miłości rodzinnej, jest wsparciem dla ludzi w chwilach nawet najtrudniejszych".

Opiekunami miejsca, w którym szczególnej czci doznaje święta Anna Samotrzecia, są od roku 1655 franciszkanie, spośród których na szczególne uznanie zasługuje gwardian, ksiądz Józef Atanazy Kleinwächter. Nie omieszka o nim napisać sam ks. Norbert Bończyk w swoim poemacie "Góra Chełmska." Urodził się 27 stycznia 1826 roku w Czadrowie koło Kamiennej Góry w rodzinie Karola i Barbary, właścicieli niewielkiego gospodarstwa rolnego. W czasie nauki w Gimnazjum św. Macieja we Wrocławiu opanował biegle język polski. W roku 1846 rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego, a następnie wstąpił do alumnatu. Święcenia kapłańskie przyjął 22 czerwca 1850 roku. Pracował w parafiach w Sycowie i Opolu, a następnie prowadził lektorat języka polskiego we wrocławskim alumnacie. Od początku swojej pracy duszpasterskiej dał się poznać jako doskonały kaznodzieja. Za zgodą biskupa Forstera wstępuje do zakonu św. Franciszka i rozpoczyna w roku 1860 nowicjat na Górze św. Anny.

Sanktuarium to stało się odtąd miejscem jego przeznaczenia i jak się później okazało również wiecznego spoczynku. 10 maja 1864 roku zostaje wybrany gwardianem klasztoru. Staje się także wybitnym misjonarzem i rekolekcjonistą, głosi konferencje dla kapłanów i sióstr zakonnych. W latach 1862 - 1892 przeprowadził 228 rekolekcji zamkniętych oraz 115 misji ludowych. Lata owocnej pracy przerywa w roku 1875 dekret rządu pruskiego, na mocy którego zakonnicy a z nimi Kleinwächter muszą opuścić Gorę św. Anny. Udaje się do Westfalii, później do Belgii i Holandii. Gdy w roku 1887 władze udzielają pozwolenia franciszkanom na powrót do ich annogórskiego klasztoru, Kleinwächter zostaje ponownie jego gwardianem. Przyczynia się do ożywienia ruchu pielgrzymkowego i nabożeństw kalwaryjskich. Ostatnie misje głosi w Pyskowicach w marcu i kwietniu 1892 roku. Umiera po krótkiej chorobie, 9 kwietnia 1892 roku. Jego pogrzeb staje się manifestacją wdzięczności i uznania ze strony ludu śląskiego za posługę gwardiana św. Annie na jej świętej górze. Księdza Kleinwächtera pochowano w grobowcu mieszczącym się w Kaplicy III upadku, będącej XXII stacją Drogi Kalwaryjskiej i stacją IV Bolesną Dróżek NMP.

Inicjatorem budowy kaplicy wybudowanej w latach 1864 - 1866, w setną rocznicę odnowienia kalwarii i wprowadzenia nabożeństw kalwaryjskich, był sam Kleinwächter. Jego wolą było także złożyć w niej swoje doczesne szczątki. Od ponad stu lat jankowiczanie odbywają swoją coroczną, sierpniową pielgrzymkę na Górę św. Anny. W czasie obchodów kalwaryjskich i dróżek maryjnych zatrzymują się przed Kaplicą III Upadku.

Zgodnie z odwieczną tradycją, prowadzący obchody "śpiewok" opowiada w tym miejscu następującą legendę: "W pewien zimowy wieczór zamożna rodzina zamieszkująca w Ostrowcu Wielkopolskim zauważyła na niebie dziwne światło (... ) podążyła w jego kierunku. Światłość prowadził do Góry św. Anny. W jej pobliżu sanie ciągnięte przez konie zaatakowały wilki. W czasie ucieczki sanie przewróciły się i uwięziły pod sobą jadącą w nich matkę i syna. To uratowało podróżnym życie. Szczęśliwa matka ofiarowała syna dla miejscowego klasztoru franciszkanów. Ten po pewnym czasie został jego generałem, a po śmierci kazał pochować się w Kaplicy Trzeciego Upadku." Również stara pieśń pielgrzymkowa, zapisana przez długoletniego "śpiewoka" jankowickiej pielgrzymki Ryszarda Wieczorka, śpiewana w tym miejscu obchodów kalwaryjskich mówi:
"Marsz, marsz me serce na Kalwaryją,
Tam jest twój kwater, tam grzeszni żyją,
W trzecim upadku generał leży,
Kto chce pomocy niech k, niemu bieży.
On cię w upadku i twej niewoli,
Jak twój zbawiciel z chęcią wyzwoli.
Oddaj mu życie twoje bezpiecznie,
Z duszą i z ciałem nie zginiesz wiecznie."

[Rozmiar: 131084 bajtów]

Góra Świętej Anny - kaplica III upadku

[Rozmiar: 125385 bajtów] [Rozmiar: 127933 bajtów] [Rozmiar: 129551 bajtów] [Rozmiar: 130414 bajtów]

Fot. Piotr Ściborski

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ