ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ PRAŁAT ALOJZY KLON

DUSZPASTERZ RYBNICKIEJ SOLIDARNOŚCI

„Gdy przyszedłem na świat jako ostatnie dziecko w rodzinie, w której było nas dziesięcioro rodzeństwa, nasz ojciec Józef miał lat 48, a nasza matka Franciszka miała 44 lata. Warunki bytowe były trudne, bo był to czas wielkiego kryzysu i bezrobocia w Polsce i na całym świecie. Silna wiara rodziców i ich zaufanie do Boga i Uśmiechniętej Pszowskiej Pani była fundamentem ich życia w małżeństwie i w rodzinie. Tak trudne warunki ich nie zmogły. W końcu było dane im i rodzinie przeżyć prymicje „najmłodszego”. Dane też było i rodzicom, że nazajutrz po prymicjach odbyły się ich Złote Gody (…). Dziesięć lat później, tj. w 1964 r. przypadło nam razem przeżywać swoje jubileusze: oni obchodzili sześćdziesięciolecie pożycia małżeńskiego czyli Diamentowe Gody Małżeńskie, a ja składałem Bogu dziękczynienie za pierwsze dziesięciolecie posługi kapłańskiej. Opatrzność Boża sprawiła, że to wszystko działo się w pięknym barokowym kościele w Pszowie, przy tym samym ołtarzu, na oczach Uśmiechniętej Pszowskiej Pani, Najlepszej i Najpiękniejszej Matki” – tak wspominał szczęśliwe chwile swojego życia ksiądz Alojzy Klon, podkreślając jednocześnie niebywały związek uczuciowy z rodzinnym Pszowem.

Tam właśnie przyszedł na świat 28 listopada 1928 roku. Maturę zdał w roku 1949 w Gimnazjum w Rybniku, studia w Śląskim Seminarium Duchownym w Krakowie skończył w roku 1954. W tym samym roku przyjął święcenia kapłańskie w bazylice Matki Bożej w Piekarach Śląskich, zaś prymicje odprawił w bazylice w Pszowie. Kolejne etapy jego posługi prowadziły przez: Katowice Załęże, gdzie był wikariuszem, Tarnowskie Góry, w których pełnił funkcję katechety a następnie ojca duchownego w seminarium. W roku 1963 został wysłany do Prymasowskiego Studium Teologii Życia w Warszawie. Rok później zaczął pełnić funkcję Diecezjalnego Rekolekcjonisty w Kokoszycach a następnie był proboszczem w tej miejscowości. We wrześniu 1970 roku został przeniesiony do parafii św. Jerzego w Rydułtowach. Od sierpnia 1975 roku, aż do przejścia na emeryturę, pełnił funkcję proboszcza parafii św. Antoniego w Rybniku. Z tym właśnie miastem i parafią wiążą się największe osiągnięcia kapłana. Odnowił kościół i nadał mu nowy wystrój, konsultując się w tej sprawie z profesorem Wiktorem Zinem. Ozdobił 95-metrowe wieże kościelne złotymi koronami.

W czerwcu 1993 roku papież Jan Paweł II specjalną bullą podniósł kościół św. Antoniego do godności bazyliki mniejszej. Fakt ten został ogłoszony wiernym przez proboszcza w grudniu tego roku. Prałat Klon znał Karola Wojtyłę z czasów studenckich, później spotykał Go na pielgrzymkach mężczyzn do Piekar, a jako papieża widywał Wojtyłę w trakcie kilku pielgrzymek do Rzymu. W czasie jednej z nich przedstawił Ojcu Świętemu rybnickich pielgrzymów i objaśnił, co znajduje się na sprezentowanym obrazie: „To jest stary ratusz, to nowy, a to jest nasza bazylika” – powiedział. Papież dodał z uśmiechem, wskazując na księdza Klona: „A to jest ksiądz prałat”. Miasto Rybnik uhonorowało księdza Klona medalem Beneficia Grata Civitas Rybnik przyznawanym osobom szczególnie zasłużonym dla społeczności lokalnej. Władze kościelne mianowały kapłana dziekanem dekanatu rybnickiego a następnie podniosły do godności kanonika honorowego Katowickiej Kapituły Katedralnej i kapelana Jego Świętobliwości. 1 sierpnia 1998 roku ksiądz Alojzy Klon przeszedł na emeryturę. Zamieszkał na probostwie parafii św. Jadwigi w dzielnicy Rybnik- Nowiny. W dalszym ciągu, mimo choroby, wykazywał wielkie zaangażowanie w pracy duszpasterskiej. Był kapelanem w Miejskim Domu Pomocy Społecznej, opiekunem Dzieła Przyjaciół Prywatnej Szkoły Sióstr Urszulanek, celebransem mszy dla mniejszości niemieckiej w Rybniku, uczestniczył w licznych nabożeństwach z okazji ważnych uroczystości rocznicowych.

Zmarł 6 marca 2009 roku w 80. roku życia i 55. roku kapłaństwa. W pogrzebie prałata uczestniczyły wielkie rzesze oficjeli i wiernych. W czasie uroczystości arcybiskup Damian Zimoń powiedział o zmarłym, że: „Był człowiekiem mocnym w wierze. Biskupi nieustannie stawiali mu nowe zadania, a on był niesamowicie dyspozycyjny. Był bez reszty związany z kapłaństwem, nawet na emeryturze. (…) Żegnamy kapłana, który głęboko wpisał się w historię lokalnego Kościoła. Pamiętacie go jako nieustającego w uświetnianiu tej parafii”. Ksiądz prałat Alojzy Klon znalazł miejsce spoczynku na rybnickim cmentarzu w alei zasłużonych kapłanów i prałatów. Znajdują się w niej ponadto groby księży: Pawła Sigulli, Franciszka Marii Klimzy, Sylwestra Durczoka i Eryka Twardzika.

Kilka dni po pogrzebie, w wiosennym słońcu, mieniły się barwami kwiaty i wieńce złożone na mogile. Przeważały na nich biało-czerwone szarfy. Na skromnym krzyżu umieszczono tabliczkę z napisem: „Śp. ks. prałat Alojzy Klon 28.11.1929-06.03.2009. Spoczywaj w pokoju”. Nieopodal stoi krzyż, na cokole którego widnieje napis: „Przez krzyż Chrystusa do domu Boga Ojca”. Wierzymy, że ksiądz Klon patrzy już z tego miejsca na Rybnik „swoją” bazylikę i ukochany Pszów.

Mieszkańcy Rybnika zapamiętają księdza prałata Klona jako człowieka skromnego, życzliwego i wielkiego serca. Adam Fudali, prezydent miasta wspomina: „Pamiętam księdza Klona jako troskliwego proboszcza, który interesował się ludźmi najbardziej potrzebującymi. W latach osiemdziesiątych uczestnicy zespołu charytatywnego organizowali pomoc, która napływała do miasta z kraju i zagranicy. To wszystko odbywało się na terenie parafii św. Antoniego. Za te działania ksiądz prałat był odpowiedzialny. Był otwarty na sprawy swojej parafii, ale również na sprawy ojczyzny. Zawsze służył pomocą, udostępniał pomieszczenia kościelne grupom, które przyszły do niego z jakąś inicjatywą. Zależało mu na tym, by życie parafialne było autentyczne.. (…) To był dobry proboszcz i dobry gospodarz”.

Szczególny okres działalności księdza Klona przypada na czasy stanu wojennego ogłoszonego w Polsce 13 grudnia 1981 roku. Zainicjował w Rybniku msze święte za ojczyznę. Skupiał wokół siebie ludzi „podziemia”. Wspierał uwięzionych, represjonowanych i ich rodziny. W parafii przygotowywano posiłki dla ubogich.

13 grudnia 2008 roku, w 27 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, w rybnickim muzeum otwarto wystawę „Ślady tamtych lat - z historii NSZZ Solidarność w Rybniku w latach 1980-1989. Dzieje związku w zachowanych pamiątkach rybniczan”. Pracami przygotowawczymi koordynował Maciej Kozakiewicz, który zebrał liczne dokumenty, pamiątki i wspomnienia. Uroczystość rozpoczęła się projekcją filmu „Internowani” dokumentującego wydarzenia jakie miały miejsce w Ośrodku Odosobnienia w Uhercach. Jeden z ich uczestników, Jerzy Frelich, podzielił się fragmentami zapisków poczynionych w tamtych czasach. Szczególnym gościem wystawy był ks. Klon, któremu rybnicka „Solidarność” zawdzięcza bardzo wiele i z dumą nazywa swoim dawnym kapelanem.

[Rozmiar: 128988 bajtów]

Bazylika Narodzenia NMP w Pszowie

[Rozmiar: 128416 bajtów] [Rozmiar: 131072 bajtów]

Obraz Matki Bożej Pszowskiej - "Uśmiechnięta Pszowska Pani"

[Rozmiar: 125852 bajtów]

Bazylika św. Antoniego w Rybniku

[Rozmiar: 129743 bajtów] [Rozmiar: 131730 bajtów] [Rozmiar: 133672 bajtów] [Rozmiar: 125616 bajtów] [Rozmiar: 129641 bajtów]

Fot. Piotr Ściborski

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ