ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ ANTONI KORCZOK

DRUGI ŚWIĘTY ALOJZY

Druga wojna światowa, najstraszliwsza z wojen w historii ludzkości, pochłonęła pięćdziesiąt milionów ofiar. Wśród tej liczby znaleźli się także katoliccy księża i zakonnicy, którzy w obliczu niszczenia instytucji kościelnych oraz pogardy dla istoty ludzkiej zachowywali Boże przykazania i nakazy Ewangelii. Papież Jan Paweł II w czasie swojej pielgrzymki do Polski w 1999 roku dokonał beatyfikacji tych 108. męczenników za wolność, a arcybiskup Damian Zimoń w wygłoszonym w czasie tej uroczystości słowie tak ich wspominał: "To kapłani - męczennicy, którzy ukazali nam duchowy wymiar życia (...) Rdzenni Ślązacy, należący do tego samego pokolenia kapłanów śląskich, którym było dane włączyć się w zmagania o powrót Śląska do Polski. W okresie międzywojennym mogli realizować swoje duszpasterskie plany. (...) żarliwą postawę przypłacili życiem w obozach koncentracyjnych, gdzie do końca zachowali postawę heroicznej wiary. Byli to kapłani o głębokim życiu wewnętrznym, ale jednocześnie byli doskonałymi obserwatorami życia swoich parafian i życia na Górnym Śląsku".

Mimo że słowa arcybiskupa bezpośrednio dotyczyły beatyfikowanych : księdza Emila Szramka i księdza Józefa Czempiela, odnosiły się jednak do wszystkich błogosławionych w czasie tej papieskiej pielgrzymki. Większość z nich nie znalazła miejsca spoczynku na swojej rodzinnej ziemi, ginąc w obozach, zaś ich zwłoki były najczęściej palone w komorach pieców krematoryjnych. Nieco inaczej, lecz równie tragicznie, zakończył się ziemski żywot księdza doktora Antoniego Nikodema Korczoka. Urna z prochami tego kapłana spoczywa w pobliżu ołtarza głównego obok grobu ks. Balena Amanda, pierwszego proboszcza parafii w Gliwicach - Sośnicy.

Ksiądz Antoni Korczok urodził się 1 czerwca 1891 roku w Starej Wsi Raciborskiej w rodzinie ubogiego chłopa - ogrodnika Antoniego i Pauliny z domu Komorek. Ukończył miejscową szkołę czteroklasową a następnie gimnazjum w Raciborzu. Po złożeniu egzaminu dojrzałości podjął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Wrocławskiego. W roku 1914 przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako kapelan w szpitalach wojskowych w Raciborzu, był wikarym w Katowicach - Dębiu i Gliwicach w parafii św. Piotra i Pawła. W okresie powstań śląskich i plebiscytu popierał stronę polską. Od roku 1929 ustanowiono go proboszczem w kościele MB Królowej Pokoju w Sośnicy koło Gliwic. Dokończył budowy nowej świątyni, założył przyparafialny ogród. Odznaczał się cierpliwością i wyrozumiałością dla swoich parafian, okazywał życzliwość biednym, był serdeczny i gościnny.

Po wybuchu wojny, widząc biedę i spustoszenie, pomagał ofiarom wojny niezależnie od ich narodowości. Aresztowano go w sierpniu 1940 roku, więziono w Gliwicach i Wrocławiu a następnie w obozie w Dachau. Tam gromadził wokół siebie współwięźniów, słuchał spowiedzi, odmawiał modlitwy. Za tę działalność był torturowany i kierowany do ciężkich robót. Sąd nie udowodnił mu winy i został zwolniony z obozu. Niestety w przeddzień zwolnienia, 5 lutego 1941 roku, został zastrzelony na rozkaz gestapo. Mimo licznych trudności, bratanek zmarłego ksiądz Franciszek Korczok, sprowadził urnę z jego prochami. Umieszczono ją w kościele Chrystusa Króla w Gliwicach, lecz wkrótce w obliczu licznych pielgrzymek okolicznej ludności nakazano ją stamtąd usunąć. Przeniesiono ją wtedy do Starej Wsi i złożono między grobami rodziców księdza.

W roku 1945 urnę przewieziono do Gliwic - Sośnicy. Do dzisiaj grób księdza Korczoka, jałmużnika i niezwykle oddanego kapłana, odwiedzają liczne rzesze wiernych. "Drugi św. Alojzy", bo takim mianem określono już za życia księdza Korczoka pragnął naśladować swojego świętego imiennika, który w czasie panującej w 1591 r. w Rzymie zarazy posługiwał chorym, sam uległ zarażeniu i zmarł w wieku zaledwie 23 lat. Już w roku 1605 papież Paweł V ogłosił go błogosławionym zaś w roku 1726, papież Benedykt XIII dokonał jego kanonizacji. Kult Świętego Alojzego rozpowszechnił się również w Polsce. Już w XVII wieku ukazał się drukiem jego żywot. Jezuici wystawiali teatrzyki na temat cnót tego świętego. Na Śląsku istniały stowarzyszenia i bractwa pod wezwaniem św. Alojzego. Wierzymy, że proces beatyfikacyjny księdza Antoniego Korczoka zakończy się wkrótce i kolejny Ślązak znajdzie się w poczcie błogosławionych Kościoła.

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ