ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ HENRYK KUŚ

"WAWRZYNIEC - Z RYBNICKIEJ LIGOTY"

Święty Wawrzyniec, prawdopodobnie urodzony w Hiszpanii, był diakonem i męczennikiem chrześcijańskim żyjącym w III wieku. Jego imię jest polską formą imienia Laurencjusz i pochodzi od słowa laur, wawrzyn (łac. laurus). Obecnie czczony jest jako patron: diecezji peplińskiej, ludzi ubogich, piekarzy, kucharzy, bibliotekarzy, przewodników sudeckich, ratowników GOPR a także miasta Wodzisław Śląski i Norymberga. Chroni od pożarów, pomaga w chorobach reumatycznych i w przypadku poparzeń. Atrybutami świętego są: rozżarzona do czerwoności krata i gałązka palmy, ewangelia, krzyż a także torebka z pieniędzmi. Zagadki dotyczące świętego wyjaśniają okoliczności jego męczeńskiej śmierci:
„Był jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego za czasów papieża Sykstusa II, który powierzył mu administrację dóbr kościelnych i opiekę nad ubogimi Rzymu. Za panowania cesarza Waleriana (253-260) wybuchły prześladowania chrześcijan. Wydano wyroki śmierci na wszystkich urzędników gmin chrześcijańskich. 6 sierpnia 258 roku aresztowano i ścięto papieża oraz czterech diakonów. Wawrzyńca starano się nakłonić do przekazania cesarzowi majątku kościelnego. Ten rozdał go biednym. Gdy sędzia nakazał wydać diakonowi skarby Kościoła oznajmił, że poszukiwanymi skarbami są wierni. Wtedy poddano przyszłego świętego straszliwym męczarniom. Sieczono go biczami i położono na rozżarzonej kracie, przypalając ciało. Święty nie załamał się podczas tych katuszy. Nie wyparł się wiary. Oddał życie za Chrystusa 10 sierpnia 258 roku. Święty Augustyn napisał: „Jak Jerozolima szczyci się świętym Szczepanem, tak Rzym, poruszony okolicznościami jego śmierci, jest dumny z Wawrzyńca”

A oto opis innego wydarzenia. W dokumentach policyjnych dotyczących sprawy prowadzonej przez Komendę Miejską Policji w Rybniku związanej z wydarzeniem z dnia 2 października 1991 roku czytamy: „Parafia św. Wawrzyńca w Ligockiej Kuźni-Rybniku istnieje od 1977 roku. Od początku jej powstania proboszczem był ksiądz Henryk Kuś. Jak twierdzą mieszkańcy wsi, ksiądz Kuś był dobrym kapłanem i gospodarzem parafii. Mieszkał na niewielkiej plebanii wraz z gosposią. 2 października 1991 roku ksiądz Kuś odprawił, jak zwykle, wieczorne nabożeństwo. Później, po 20-tej, oglądał telewizję. Około 22-ej i on, i gosposia już spali. Sprawca (lub sprawcy) zbrodni pojawili się około wpół do jedenastej. Bandyta dostał się na drugie piętro do pokoju kapłana. Zaskoczył śpiącego księdza, zadając mu 13 ciosów nożem. Gospodynię zbudziły odgłosy walki. Niewiele myśląc, uruchomiła kościelne dzwony, które spłoszyły napastnika. Było jednak za późno – ksiądz zmarł.” Sprawców morderstwa jak dotychczas nie udało się zidentyfikować.

Ksiądz Henryk Kuś urodził się 22 września 1938 roku w Halembie. Był synem urzędnika Jana Kusia i jego żony Marii z domu Brożek. Po ukończeniu Niższego Seminarium Duchownego św. Jacka w Katowicach wstąpił do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Po otrzymaniu święceń kapłańskich, w roku 1961, był kolejno wikarym w: Kostuchnie, Połomii, Chełmie Śląskim, Czerwionce, Michałkowicach i Rybniku- Boguszowicach. W tym czasie boguszowiccy parafianie mieszkający w Ligockiej Kuźni podjęli inicjatywę budowy swojej świątyni. Władze komunistyczne nie sprzyjały jednak takiemu pomysłowi. Sytuację rozwiązał ksiądz proboszcz Edwarda Tobola, który zaproponował, aby do Ligoty przenieść drewniany kościół św. Wawrzyńca z Boguszowic, gdyż tam istniał już, obok wspomnianego, drugi kościół murowany a na pobliskim osiedlu budowano kolejny.

Zabytkowa świątynia została zbudowana w roku 1717 przez cieślę Jakuba Siedlaczka z Gliwic. Jego fundatorami byli Cystersi. Posiada konstrukcję zrębową na rzucie krzyża greckiego. W roku 1830 dobudowano do niego wieżę czołową w konstrukcji słupowej. Kościół nie posiada sobót. Jego korpus nakryty jest dachami dwuspadowymi podbitymi gontem a ściany zabezpiecza oszalowanie z desek. We wnętrzu kościoła znajdują się zabytkowe ołtarze z XVII i XVIII wieku, barokowe obrazy, krucyfiks i rokokowa rzeźba świętego Jana Nepomucena. Za najcenniejszy obiekt znajdujący się w kościele bezsprzecznie uznaje się obraz Michała Willmana „Męczeństwo świętego Wawrzyńca”, który przeniesiono tutaj w roku 1810 z kościoła cysterskiego w Rudach. Atrakcją jest także ruchoma szopka bożonarodzeniowa. W roku 1974 biskup katowicki, Herbert Bednorz, mianował księdza Henryka Kusia wikariuszem kooperatorem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Rybniku- Boruszowicach, a także wyznaczył mu zadanie przeniesienia drewnianego kościółka z Boguszowic do Ligoty. Po wykonaniu prace kierowanych przez Czesława Murę, dokonano poświecenia świątyni.

Nie zakończyło to kolejnych działań będących inicjatywą mianowanego najpierw kuratusem a w roku 1977 proboszczem księdza Kusia. Wnętrze kościoła wymagało prac konserwatorskich, wybudowano probostwo i cmentarz parafialny. Podziw wzbudzało obejście świątyni. W roku 1983 poświęcono trzy nowe dzwony kościelne. Wszystko przerwała tragiczna śmierć kapłana. Podczas Jego pogrzebu, 6 października 1991 roku, bp. katowicki Damian Zimoń powiedział m.in.: (…) „Gwałtowna, można powiedzieć, męczeńska śmierć zadana temu kapłanowi sprawia, że boleśniej odczuwa się Jego odejście. Odszedł bowiem kapłan, którego życie byłe wypełnione ofiarną służbą Bogu i ludziom. Postawa służby ujawniła się w pełni, kiedy w trudnych latach 70. bez wahania podjął się przeniesienia drewnianego kościoła z Boguszowic do Ligockiej Kuźni, gdyż wybudowanie nowego było wtedy niemożliwe.”

Grób śp. księdza Henryka Kusia znajduje się na placu przykościelnym w niewielkiej odległości od samej świątyni. Na marmurowej płycie widnieje charakterystyczna rysa imitująca pękniecie jako symbol gwałtownie i tragicznie przerwanego życia kapłana. Umieszczono na niej także napis: „Bądź wola Twoja” oraz daty roczne: urodzin (1938), święceń (1961) i śmierci (1991) kapłana.

Ligocka Kuźnia jest obecnie jedną z dzielnic Rybnika. Już w XVIII wieku była osadą rolniczą, której nazwa związana jest ze słowem „lgota” czyli „wolnizna”. Oznacza ono okres czasu, w którym chłopi zakładający osadę zwolnieni byli od świadczeń na rzecz swojego pana. W roku 1740 Franciszek Karol Węgierski, ówczesny właściciel stanowego państwa rybnickiego, założył w Ligocie dwa pierwsze piece hutnicze a w latach 1821-1822 wybudowano tutaj nowoczesną hutę istniejącą do końca XIX wieku. Do napędu młotów wykorzystano wodę z rzeki Rudy. Parafia w Ligockiej Kuźni liczy obecnie około 2000 wiernych. Jej proboszczem jest ksiądz Bronisław Matysek kontynuujący działo swojego poprzednika.

W Ligocie usytuowano największą liczbę rybnickich supermarketów: Makro, Tesco, Media Markt, OBI, Meble Agata i Praktiker. To znak współczesności i zachodzących przemian. Nie koliduje on jednak z pamięcią o przeszłości i troską o dziedzictwo historyczne. Księdza Henryka Kusia możemy nazwać „śląskim świętym Wawrzyńcem”, gdyż tragiczne losy kapłana wyrażone w okolicznościach śmierci splotły się w sposób wyraźny z biografią świętego. Ksiądz przeniósł na nowe miejsce świątynię poświęconą św. Wawrzyńcowi i uczynił ją nie tylko obiektem kultu religijnego, lecz także prawdziwym dziełem sztuki sakralnej i architektury krajobrazu.

Poza Ligocką Kuźnią w wielu miejscach w Polsce, w różnorodny sposób, pamięta się o św. Wawrzyńcu. Jest patronem kościoła w Rajczy, a „Wawrzyńcowe Jarmarki” to jedno z największych świąt górali Beskidu Sądeckiego. 10 sierpnia zapalają oni na stokach gór ogromne ogniska zwane „Hudami” a dwa dni później obserwują na niebie perseidy zwane „Łzami świętego Wawrzyńca”. W Słupcy w czasie odpustu i imprez zwanych „Wawrzynkami” wypieka się specjalne kruche ciasteczka. Mają one kształt postaci świętego. W Karkonoszach na Śnieżce w roku 1681 zbudowano kaplicę świętego Wawrzyńca. Do dzisiaj, 10 sierpnia, odprawia się w niej nabożeństwo za przewodników i ludzi gór. Święty jest także patronem Sudeckiego Bractwo Walońskiego, które zamierza ufundować kaplicę świętego w jaskini zwanej Czerwoną Jamą.



[Rozmiar: 125354 bajtów] [Rozmiar: 102242 bajtów] [Rozmiar: 133165 bajtów]

Fot. Piotr Ściborski

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ