ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ WŁADYSŁAW STUDENT

PIEKARSKI PROBOSZCZ Z DUSZĄ ARTYSTY

[Rozmiar: 4095 bajtów]

Początki położonych na kilku wzgórzach i w dolinie ciągnącej się wzdłuż rzeki Nacyny, Niedobczyc sięgają XIII wieku. Ich nazwa wywodzi się od właściciela, niejakiego Niedobka lub Niedouki. Do połowy XIX wieku były one niewielką rolniczą wioską i dopiero od połowy XIX wieku nastąpiła ich transformacja uwidoczniona we wzroście liczby mieszkańców i rozbudowie infrastruktury. Powodem takiego zjawiska był gwałtowny rozwój przemysłu węglowego oraz powstanie linii kolejowej. W latach 1892-1896 wybudowano tutaj kopalnię „Römer”. Po I wojnie światowej na cześć pierwszego wojewody śląskiego Józefa Rymera zmieniono jej nazwę na „Rymer”. W latach 1945-1954 Niedobczyce były gminą, jednak w roku 1955 wraz z Niewiadomiem Górnym i Dolnym, Beatą, Popielowem i Radziejowem utworzyły miasto. Taki stan trwał do roku 1975, w którym to Niedobczyce stały się dzielnicą miasta Rybnika. Pozostało tak do dnia dzisiejszego.

Życie religijne miejscowości skupia się wokół kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa wzniesionego w roku 1921 oraz wybudowanej na granicy z Niewiadomiem świątyni Miłosierdzia Bożego. W Niedobczycach 25 października 1934 roku urodził się ksiądz arcybiskup Damian Zimoń Metropolita Katowicki.

Historia miejscowości wiążę się także z życiem innego wybitnego śląskiego kapłana, którym był ksiądz kanonik prałat Władysław Student. Przyszedł tutaj na świat 10 kwietnia 1931 roku, jako syn górnika Adolfa i Gertrudy z domu Klon. Tutaj został ochrzczony i przystąpił do bierzmowania. W latach 1945-1950 uczęszczał do Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego a później do Liceum Administracyjno-Gospodarczego w Rybniku. W maju 1951 roku zdał egzamin dojrzałości. Po dwuletniej służbie wojskowej odbytej w Jarosławiu a później pracy w Fabryce Maszyn w Rybniku studiował w Śląskim Seminarium Duchownym, aby 21 czerwca 1959 roku przyjąć święcenia kapłańskie. Po krótkim zastępstwie wakacyjnym w Niedobczycach i w Biertułtowach był w kolejnych latach wikarym w Kochłowicach, Chwałowicach i w Książnicach. 24 maja 1973 roku został mianowany przez biskupa Herberta Bednorza proboszczem parafii Najświętszej Marii Panny i św. Bartłomieja w Piekarach Śląskich. 25 lat pracy duszpasterskiej, w tym jakże ważnym dla życia religijnego Górnego Śląska miejscu, nacechowane było troską kapłana o to, aby: „Piekary nadal zachowały rolę przodującą w diecezji i stały się natchnieniem zarówno dla kapłanów jak i wiernych pod opieką Najświętszej Maryi Panny, patronki parafii i całego Śląska”.

Ćwierćwiecze piekarskie wiązało się także z wieloma materialnymi dokonaniami kapłana. Zaliczyć do nich należy: remont kościoła, wież kościelnych i dachu, renowacja wystroju wewnętrznego bazyliki, odnowienie Rajskiego Placu i Kalwarii, budowa Domu Pielgrzyma. Ksiądz Władysław Student odgrywał także ważną rolę w życiu diecezji. Był dziekanem dekanatu piekarskiego (1974-1987), członkiem Rady Kapłańskiej Diecezji Katowickiej (1986-1991). W roku 1977 został mianowany kanonikiem generalnym kapituły katedralnej katowickiej a 19 lipca 1986 roku kapelanem Jego Świętobliwości. Po przejściu na emeryturę, 1 sierpnia 1998 roku, zamieszkał w domu rodzinnym w Niedobczycach, gdzie zmarł 16 grudnia 2007 roku. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 20 grudnia w Bazylice NMP w Piekarach. Przewodniczył im arcybiskup Damian Zimoń. Ksiądz Student został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym. W ten sposób ziemska droga kapłana zatoczyła krąg od i do Niedobczyc a miejscem spoczynku stała się parafia, której kapłan poświęcił zasadniczą część swojego życia.

Obok materialnych dowodów pracy kapłana pozostały liczne ślady pamięci parafian i współpracowników. Rada Miasta 22 lutego 2001 roku, prawie trzy lata po przejściu księdza Studenta na emeryturę, nadała mu tytuł Honorowego Obywatela miasta Piekary. Zasadność decyzji argumentowano: „W dowód szacunku i uznania dla jego autorytetu, wartości moralnych oraz czynnego uczestnictwa w życiu publicznym miasta, wkład w rozwój społeczny i kulturalny służący dobru mieszkańców Piekar Śląskich”. Ten sam tytuł otrzymali dotychczas jeszcze tylko: papież Jan Paweł II i arcybiskup Damian Zimoń.

Po śmierci kapłana radni Piekar zebrani na sesji uczcili jego osobę chwilą ciszy. Krzysztof Przybylski, przewodniczący Rady Miasta, odczytał historyczną uchwałę w sprawie nadania wspomnianego tytułu a następnie przedstawił życiorys zmarłego. Stanisław Korfanty, prezydent miasta, snuł osobiste wspomnienia mówiąc, iż: „Emocjonalnie i ze wzruszeniem ksiądz prałat opowiadał o Piekarach i o sanktuarium, o parafianach, których bardzo ciepło i serdecznie wspominał. Rozmawiał o chwilach trudnych sprzed roku 1989 i o wielu radosnych zdarzeniach. Odwiedzał miasto i cmentarz parafialny, na którym spoczywa wielu jego przyjaciół i na którym jego ciało zostanie złożone. Człowiek i kapłan serdeczny, troskliwy, kochający i niezwykle skromny. Takim zachowamy go w naszej pamięci.”

Na wspomnianej sesji radny Krzysztof Seweryn wskazał na rok 1973, w którym ksiądz Student został piekarskim proboszczem. Podkreślił jego wielkość i nietuzinkową sylwetkę, formy pracy, modlitwy, troski o wystrój kościoła, niezwykłość corocznych „betlejek” i grobów Pańskich oraz to, że ksiądz często prowadził samochód, jednocześnie odmawiając różaniec (materiał dostępny na stronie internetowej www.youtube.pl „Wspomnienie ks. Władysława Studenta, honorowego obywatela Piekar Śląskich”). Piękny obraz kapłana kreśli Jola Kubik w materiale „Na służbie u Maryi piekarskiej, wspomnienie śp. Ks. Władysława Studenta (1931-2007) opublikowanym w „Śląskim Kalendarzu Katolickim na rok 2009 – Z Tej Ziemi”

Autorka podkreśla między innymi znaczenie duszpasterstwa księdza Studenta w kontekście szerzenia kultu Maryi Piekarskiej – „Nie ma Śląska bez Maryi”, charyzmat jego gospodarności, zaradności i troski o dobro parafii w wymiarze materialnym, wielość powołań w jego parafii. Symbolem życia i powołania kapłana był jego związek z osobą papieża Jana Pawła II: „Dziękuję Bogu za ten wielki dar, że żyłem w czasach kardynała Wojtyły - Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziękuję, że mogłem słuchać wykładów Profesora Wojtyły w seminarium w Krakowie. Dziękuęj, że mogłem Kardynała gościć 6 razy w Piekarach 1973-1978. Dziękuję, że dane mi było poznać Kardynała i go całym sercem ukochać. Dziękuję za dwukrotne przyjęcie przez niego już jako Ojca Świętego pielgrzymki z Piekar w Ogrodach Watykańskich, w Sali Klemantyńskiej.”

O księdzu Studencie opowiada się w Piekarach pewna anegdotę. Otóż, gdy w roku 1973 otrzymał nominację do Piekar, jedna ze Ślązaczek zgromadzonych na Rajskim Placu przed bazyliką miała powiedzieć: „Co ten biskup robi, że nam studenta wysyła zamiast księdza.”

Pasją księdza Władysława Studenta, rozwijaną szczególnie na emeryturze było malarstwo: „Zawsze miałem dwie zasady. Jak mi coś dokuczało albo byłem bardzo czymś podniecony to najlepiej było chwycić za pędzel i malować albo do garażu, wyciągnąć auto i jechać. Momentalnie się traciło kontakt z tym, co było złe lub co niepokoiło (…) i tak jest do dzisiaj’. (www.yuotube.pl „Ks. Władysław Student o Stalinie i papieżu”). Malował krajobrazy, martwą naturę, postaci a nawet, w czasach gimnazjalnych, na polecenie nauczycieli Stalina. We wrześniu 2007 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Piekarach otwarto wystawę prac kapłana.. Jej mottem były słowa Jana Pawła II: „Nie można żyć na próbę. Nie można kochać na próbę.” Część prezentowanych prac kapłan rozdał w prezencie, inne przeznaczył na loterię. Mieszkańcy Piekar z podziwem, lecz także z pewnym niedowierzaniem patrzyli na obrazy swojego byłego proboszcza, nie wiedząc wcześniej o niezwykłym jego hobby. Zadziwił ich kolejny raz, tym razem obrazami niosącymi radość i nadzieję.

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ