ŚLĄSKIE GROBY LUDZI KOŚCIOŁA

NORBERT NIESTOLIK

KSIĄDZ TEODOR WALENTA

ŚMIERĆ NA GORZYCKIEJ PLEBANII

Plebania parafii w Gorzycach już od ponad trzystu lat stoi na tym samym miejscu. W XVII wieku z winy domowników częściowo spłonęła. Ocalała tylko izba proboszcza. Do roku 1688 zbudowano kolejną, którą rozebrano w roku 1838, gdyż groziła zawaleniem. Nowa, zbudowana z drewna pochodzącego z rozbiórki starego kościoła, po czterech latach uległa także zniszczeniu. Wreszcie w roku 1852 zdecydowano się na budowę masywnego, jednopiętrowego budynku, który z biegiem lat rozbudowywano. Razem z krytymi strzechą zabudowaniami stajni i chlewa na bydło, ogrodem i sadem stanowiła zabudowania gorzyckiej parafii. Niestety miejsce to związane jest z tragicznymi wydarzeniami.

W okresie drugiej wojny światowej ówczesny proboszcz ksiądz Teodor Walenta, ze względu na swoją propolską działalność w okresie powstań śląskich i plebiscytu oraz Polski międzywojennej, otrzymał od władz okupacyjnych całkowity zakaz sprawowania jakichkolwiek czynności liturgicznych w kościele oraz posług w parafii. Mógł poruszać się tylko po terenie parafialnego ogrodu. Przesłuchiwany przez gestapo, prawdopodobnie tylko ze względu na częściowy paraliż ciała uniknął obozu koncentracyjnego. Ochraniała go także miejscowa niemiecka rodzina Schewiorów.

Zastępcą proboszcza wyznaczony został misjonarz- ksiądz Edward Brandys. 16 kwietnia 1945 roku, kiedy do wsi wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej, doszło do tragedii. Ksiądz Walenta stanął bowiem w obronie kobiet napastowanych przez „krasnoarmiejów”, za co został zastrzelony w piwnicy probostwa. Jego ciało pochowano w rowie przeciwlotniczym znajdującym się na terenie ogrodu probostwa. 3 maja zostało przeniesione na cmentarz parafialny w skromnej asyście księdza Kasperczyka z Turzy Śląskiej. Po kolejnych sześciu dniach odbyły się uroczystości pogrzebowe i właściwy pogrzeb. Niestety wiązał się on z kolejna tragedią. Ksiądz Edward Brandys, wracając z Gorzyc do Pawłowic, nadepnął na minę i zginął.

Ciekawe i bogate w wydarzenia życie księdza Teodora Walenty rozpoczęło się 20 kwietnia 1882 roku w Pawłowie w powiecie raciborskim, gdzie przyszedł na świat w rodzinie utrzymującej się z pracy na roli, przesiąkniętej ideami katolicyzmu i polskości. We włoskim Valsalice pod Turynem wstąpił do Towarzystwa Świętego Salezego. Uczył się w gimnazjum salezjańskim w Lambriasco, nowicjat odbył w Foglizzo w Piemoncie. Studiował w Mediolanie, Genui i Padwie. 29 czerwca w Turynie, z rąk kardynała Augusta Richelmy, przyjął święcenia kapłańskie. Przez kolejne 10 lat pracował w salezjańskich ośrodkach dla młodzieży zagrożonej i opuszczonej.

W roku 1910 przybył do Oświęcimia, gdzie uczył języków obcych w miejscowym gimnazjum. W roku 1920 włączył się do ruchu plebiscytowego na Górnym Śląsku. Był tłumaczem języka włoskiego i francuskiego przy Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej z siedzibą w Opolu a także prelegentem w czasie wieców organizowanych przez Polski Komisariat Plebiscytowy w Bytomiu. W Syryni założył Związek Towarzystwa Polek. Odbył podróż do Rzymu, aby uświadomić sfery watykańskie i Królestwa Włoch w sprawie plebiscytu na Górnym Śląsku.

Po przejęciu części Górnego Śląska przez władze polskie zreorganizował i spolonizował gimnazjum w Mysłowicach i w Rybniku. W latach 1922-1923 w tym właśnie mieście pełnił funkcję katechety w miejscowym gimnazjum a jako wikariusz-substytut zastępował księdza proboszcza Tomasza Reginka przebywającego w Ameryce Południowej. Prośba księdza Walenty skierowana do Stolicy Apostolskiej o zwolnienie go z obowiązków zakonnych została zaopiniowana pozytywnie. Krótki, ale bardzo znaczący epizod życia, wiązał księdza Walentę z rybnickim szpitalem psychiatrycznym, którego monografię: „Szpital za czerwonym murem. Monografia Państwowego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku” opracował Józef Kolarczyk.

Profesor Sylwester Fertacz, w recenzji wspomnianej pracy nazwał jej autora: pasjonatem historii, niestrudzonym badaczem przeszłości Rybnika i ziemi rybnickiej, który w niezwykle obrazowy i „nieprzeładowany” aparatem naukowym sposób przybliża ludzi i miejsca w jakimś stopniu im drogie i znane. W gronie opisywanych osób znajduje się ksiądz Teodor Walenta. W maju 1886 roku, gdy oficjalnie otwarto zakład psychiatryczny, w przyszpitalnej kaplicy swoje nabożeństwa odprawiali katolicy i ewangelicy. Od roku 1922 posługę sprawowali katoliccy kapelani szpitalni. Pierwszym z nich był właśnie ks. Walenta. Kolejnymi, aż do naszych czasów: ks. Franciszek Wieszok, ks. Józef Tchórz, ks. Longin Blacha, ks. Tadeusz Adamczyk i ks. Zygmunt Wiśniowski. We wspomnianej publikacji autor kreśli także historię szpitalnej kaplicy pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, przechodzącej niezwykłe koleje losu szczególnie w okresie po drugiej wojnie światowej.

W kolejnym etapie swojej posługi ksiądz Walenta jest wikariuszem i kierownikiem chóru przy kościele katedralnym pw. Św. Piotra i Pawła w Katowicach, następnie wikarym w Chropaczowie. 8 kwietnia 1929 roku samodzielnie obejmuje parafię w Wilczy Górnej, jednak wobec sprzeciwu niemieckiego patrona kościoła Korvatza nie otrzymuje nominacji na proboszcza. Od 1 maja 1934 roku zostaje proboszczem w Gorzycach, gdzie między innymi buduje kościół filialny w Olzie. W czerwcu 1933 roku zostaje zatrzymany i pobity przez niemieckiego strażnika granicznego, co uznano za odwet za przemówienie księdza wygłoszone w czasie święta 3 Maja. Za postawę w okresie powstań śląskich i plebiscytu a także w okresie międzywojennym księdza Walentę odznaczono: Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi oraz Złotym Krzyżem Zasługi.

Tragiczny finał życia księdza Walenty dopisany został w kwietniowe dni 1945 roku. Śmierć zadana księdzu przez żołnierzy radzieckich wpisuje się w cud ludzkiej pamięci przechowywanej na Górnym Śląsku mimo zakazów władzy komunistycznej. Kornelia Banaś pisze o tym zjawisku w dodatku do „Gościa Niedzielnego” noszącym tytuł: „Kapłani niezłomni”: „(…) pielęgnowana przez dziesięciolecia propagandowa wersja wyzwolenia przez Armię Czerwoną zamykała w Polsce usta wszystkim, którzy byli świadkami tamtych wydarzeń i oceniali je zupełnie inaczej. Lokalne społeczności zachowały jednak w pamięci obraz okrucieństwa i terroru jaki nadciągnął wraz z krasnoarmiejcami”.

Przypadek księdza Teodora Walenty nie jest bynajmniej odosobniony. Do podobnego wydarzenia doszło w parafii miechowickiej (obecnie dzielnica Bytomia). Jej wikarym był ksiądz Jan Frenzel. W styczniu 1945 roku został wezwany do konającego chłopca. W piwnicy, gdzie schroniła się rodzina, kapłan udzielił mu wiatyku a krewnych umierającego wyspowiadał. W tym momencie w piwnicy znaleźli się Rosjanie. Zabrali kapłana ze sobą, bili go, szarpali, pozbawili stuły i bursy, wyzwali „cziornym czortem” i zaprowadzili do dowódcy. Tam poddano księdza kolejnym torturom i zastrzelono. Miejscowi rozpoznali ciało po koloratce. Leżało wśród innych zabitych.

Grób księdza Teodora Walenty odnajdziemy na cmentarzu parafii św. Anioła Stróża w Gorzycach. Pierwsza datowana wzmianka o niej pochodzi z 26 maja 1229 i widnieje w bulli papieża Grzegorz IX: „Zatwierdza się Luitfridowi - opatowi tynieckiemu – dziesięciny z kilku wsi a jedną z nich są „Wielkie Gorzyce”. W czasach średniowiecznych, około 1220 roku, ludność Gorzyc, Gorzyczek, Uchylska i Olzy należała do kościoła w pobliskim Jedłowniku. Około 1300 roku w Gorzycach zbudowano pierwszy drewniany kościół. W 1862 roku przystąpiono do budowy murowanej świątyni. Prace ukończono siedem lat później.

Kościół ten po zniszczeniach spowodowanych działaniami wojennymi został odbudowany w latach 1946-1949 i służy miejscowej wspólnocie do dziś. Pierwotnie był pod wezwaniem NMP Wniebowziętej a od roku 1778 św. Anioła Stróża. W kolejnych latach odłączyły się od parafii: Olza i Osiny z częścią Bełsznicy. Obecnie do parafii należą: Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Wojewódzki Ośrodek Lecznictwa Odwykowego i Zakład Opiekuńczo – Leczniczy w Gorzycach. Posiadają własne kaplice i duszpasterzy.

[Rozmiar: 145425 bajtów] [Rozmiar: 86694 bajtów] [Rozmiar: 101143 bajtów] [Rozmiar: 110257 bajtów]

Fot. Piotr Ściborski

POWRÓT

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ